Follow:

ŻYCIE NA SYCYLII

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

Sycylia jest dla większości osób takim małym rajem na ziemi. Wyspa zaspokaja wymagania prawie każdego turysty. W jej ofercie znajdziemy bowiem morze, góry, najwyższy wulkan w Europie, miejsca do wspinaczki i trekkingu, duże hotele z basenem, ale i też klimatyczne kwatery, chaotyczne miasta jak Palermo czy Katania, ale i też ciche wioski, gdzie poczuć można wyspiarską atmosferę sprzed dziesiątek lat, pyszne jedzenie, niezapomniane widoki… Wakacje tu są niezwykłym przeżyciem. A jakie jest życie na Sycylii? Czy jest równie idylliczne?

 

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

 

Wielu z Was pyta mnie o to, JAKIE JEST ŻYCIE NA SYCYLII. Przyznam, że pytanie to nie jest łatwe. Myślę, że wszystko zależy od tego, gdzie się mieszka i co się robi. Każdy może mieć inny punkt widzenia.

Jak już być może wiecie, mieszkam tu (w Trapani w zachodniej części Sycylii) od 11 lat. Dziś postanowiłam podzielić się z Wami moimi obserwacjami i odczuciami i opowiedzieć Wam, jakie jest MOJE ŻYCIE NA SYCYLII.

 

DLACZEGO SYCYLIA

 

Moja przeprowadzka na Sycylię była spowodowana sprawami osobistymi. Z Trapani, w zachodniej części wyspy, pochodzi bowiem mój mąż. Poznaliśmy się w Instytucie Goethego w Düsseldorfie. Nie jestem pierwszą nauczycielką, która wyszła za mąż za swojego ucznia. Często śmiejemy się z kolegami i koleżankami z pracy, że Instytut Goethego to takie biuro matrymonialne. A że nasi uczniowie pochodzą z każdego niemal zakątku świata, zdarza się, że i my tam lądujemy. Los chciał, że ja wylądowałam właśnie na Sycylii. Było to 22 maja 2007 roku w Palermo…

 

PIERWSZE WRAŻENIA Z SYCYLII

 

Mój samolot wylądował późnym popołudniem, dokładnie między morzem a górami! Kiedy postawiłam po raz pierwszy moją stopę na sycylijskiej ziemi, po prostu zaniemówiłam. Byłam niezwykle zaskoczona kontrastem otaczającego mnie pejzażu. Nie spodziewałam się, że Sycylia jest tak górzysta!!!

Marzenia się spełniają – pomyślałam. – Wreszcie mogę spędzić mój urlop w miejscu idealnym – tam, gdzie góry wyrastają niemal z morza…

 

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

Fot. Baldo Messina

 

Palermo nie było jednak moim miejscem docelowym. Miałam pojechać do Trapani – miasta, o którego istnieniu usłyszałam praktycznie dopiero, gdy poznałam mojego męża. Miałam cichą nadzieję, że tam też jest podobnie.

O Trapani nie wiedziałam kompletnie nic!!! No może prawie nic – wiedziałam, że leży niedaleko od Palermo, i że odbywa się tam Wielkopiątkowa Procesja, trwająca 24 godziny. Znałam też te żałobne marsze, gdyż  zapoznał mnie z nimi kolega męża. Przywiózł mi kiedyś do Niemiec nagraną specjalnie dla mnie płytę. Ja myślałam, że to jakiś żart.

Jak można słuchać czegoś takiego???

Zrozumiałam to dopiero po kilku miesiącach – podczas mojej pierwszej całodobowej procesji Misteri…

Przed moim przyjazdem na Sycylię nie czytałam przewodników (wtedy pewnie i tak nie znalazłabym w nich zbyt wiele informacji o Trapani), nie szukałam info w internecie. Chciałam przeżyć efekt niespodzianki. I muszę przyznać, iż tym razem niespodzianka się w pełni udała.

Następnego dnia, tuż po przebudzeniu wyszłam na taras i zobaczyłam przed sobą górę – Erice!!! Moja radość była ogromna!!! Zwiększyła się ona jeszcze bardziej, kiedy zobaczyłam to, co się znajduje tuż za nią – połacie morza o 50 odcieniach niebieskiego!!! Od razu pomyślałam:

Tu jest mój raj na ziemi!!! Tu chcę zamieszkać!!!

 

CO MNIE ZSZOKOWAŁO NA SYCYLII

 

Różnica między perfekcyjnymi Niemcami a rządzącą się swoimi prawami Sycylią była dość spora. Nie da się tego ukryć. Wiele rzeczy, które z początku szokują i dla turysty mogą być nawet dość atrakcyjne, z czasem stają się uciążliwe. Lub może inaczej: przez jakiś czas są one uciążliwe. Do wszystkiego trzeba i można się bowiem przyzwyczaić. To, co z początku mnie szokowało jest teraz dla mnie normalne. Co to było?

  • samowolka na drogach
  • poobijane i często brudne auta
  • upał jak w Afryce
  • lody w bułce
  • makaron z frytkami
  • szpitale (trochę zacofane podejście, wyposażenie i zasady)
  • szkoły (szarobure)
  • dzieci (w każdym wieku) na spacerach w środku nocy
  • latające karaluchy
  • przeszywające zimno w zimie i brak kaloryferów w wielu domach
  • ugotowana w całości ośmiornica na półmisku
  • działanie tutejszych wodociągów
  • brak kawiarni ze stolikami w środku, gdzie można wypić kawę i zjeść do tego kawałek ciasta lub deser lodowy
  • caffè al volo – ja nie zdążyłam jeszcze posłodzić mojej herbaty lub cappuccino, a oni już chcieli uciekać
  • kolacja w restauracji (szczególnie w pizzerii) na szybcika – zaraz po jedzeniu rachunek i opuszczenie lokalu – zero kawki, piwka, pogaduch…

 

 

CO W MOIM ZACHOWANIU SZOKOWAŁO I CZASEM NADAL SZOKUJE SYCYLIJCZYKÓW

 

Podobnie jak mnie szokowały zachowania i przyzwyczajenia inne od tych, które znałam, tak samo niektóre rzeczy, które ja uznawałam za najnormalniejsze w świecie szokowały i czasem nadal szokują Sycylijczyków.

Wymienię Wam wszystko, co mi przyjdzie do głowy, choć musicie wziąść pod uwagę fakt, iż przez 11 lat trochę się pozmieniało i do niektórych egzotycznych zachowań Trapańczycy zdążyli się już przyzwyczaić.

Wielkie oczy robiono/ robi się tu, kiedy:

  • zamawiałam cappuccino lub latte macchiato po południu lub wieczorem (nidgy jednak do pizzy, jak to robią Niemcy czy Anglicy)
  • piłam herbatę, szczególnie w pubie lub do kolacji (bo tu kiedyś herbatę kojarzono głównie z chorobą, co zdarza się zresztą do dziś; warto zwrócić uwagę na fakt, iż z kolei w Italii na śniadanie jada się sucharki, które mi kojarzą się tylko z bólem żołądka i przymusową dietą)
  • jem ryż z jabłkami
  • chciałam zjeść pizzę na obiad
  • dzwoniłam na dziesięć minut przed umówionym spotkaniem, że prawdopodobnie się spóźnię, bo np. nie przyjechał autobus (oni myślą: po co do mnie dzwoni, jak jest jeszcze tyle czasu do spotkania; po przeliczeniu 10 minut plus studencki kwadrans to prawie pół godziny!!!)
  • oglądam telewizję z głosem ustawionym prawie na minimum – częste pytania: „czy ty w ogóle coś słyszysz?”
  • mówiłam zbyt cicho (sami wiecie, że Włosi im bardziej na południe, tym są bardziej głośni; ja na początku często myślałam, że się kłócą)
  • jadłam kanapki na śniadanie lub kolację (tu typowe śniadanie to brak śniadania; jeśli już jest, to na słodko: sucharki lub ciasteczka maczane w mleku z kawą, rogalik i cappuccino, filiżanka espresso)
  • jem na śniadanie jajko, sery, wędliny, kiełbasę
  • chciałam się kąpać w maju i chodziłam w bluzce na ramiączkach

 

ZA CO KOCHAM SYCYLIĘ

 

1. PRZYRODA I WIDOKI

Przyroda i widoki były pierwszymi czynnikami, które sprawiły, iż zakochałam się w Sycylii po same uszy. Wpadłam jak śliwka w kompot!!! Mój sycylijski urlop bardzo szybko przeobraził się bowiem w sycylijskie życie.

Jak już wiecie zauroczyło mnie połączenie gór i morza. Kocham też położenie Trapani na długim cyplu oblanym z trzech stron morzem, a właściwie dwoma morzami. Dzięki temu mogę z balkonu podziwiać zarówno widoki na Morze Tyrreńskie, jak i na Morze Śródziemne, a po drugiej stronie na górę Erice.

 

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

Fot. Baldo Messina

 

2. SŁOŃCE I BŁĘKITNE NIEBO

Do widoków dołączyło słońce i błękitne niebo. Po latach spędzonych w Zagłębiu Ruhry byłam spragniona promieni słonecznych!!! Myślę, że pozytywny był też okres, w którym zawitałam na Sycylii – lato. Przez pierwsze miesiące czułam się tu jak na wakacjach: słońce, plaża, upały, aperitif o zachodzie słońca, spacery, dużo zwiedzania, odkrywanie nowej kultury, nauka nowego języka… Nigdy nie było mi nudno. Nie wiem, jak by to było, gdybym tu trafiła w sezonie zwanym przeze mnie „pozalato″.

 

3. SYCYLIJSKIE KOLORY

Od razu pokochałam też sycylijskie kolory. W lecie są one szczególnie intensywne.

Zachwyciło mnie prawie wiecznie błękitne niebo, które podczas scirocco staje się magicznie żółte, a wieczorami podczas zachodów słońca mieni się odcieniami żółci, czerwieni, różu, fioletu, granatu…

Zauroczyłam się krystalicznie czystymi morzami w 50 odcieniach niebieskiego, żółtymi polami wypalonymi przez sycylijskie słońce, intenstwnym kolorem sycylijskich cytrusów – od żółciutkich cytryn po soczyście pomarańczowe pomarańcza i mandarynki, purpurowymi azaliami, które zdobią latem sycylijskie miasta, biskupimi bugenwillami, które pną się elegancko po drzewach i fasadach domów, czerwonym odcieniem sycylijskiej ziemi

 

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

 

4. KUCHNIA

Z czasem moje serce podbiła też sycylijska kuchnia. Kocham ją za jej prostotę, świeże sezonowe składniki i  intensywne smaki. Niezwykle praktyczne są szybkie przepisy, które pozwalają na zminimalizowanie czasu spędzonego w kuchni nad garnkami.

Pasuje mi też tutejsze śniadanie na słodko. Mój ulubiony zestaw to rogalik z kremem pistacjowym i latte macchiato!!! Zimą dochodzi do niego szklanka świeżo wyciśniętego soku z sycylijskich pomarańczy – istny zastrzyk witamin i energii na cały dzień. Nie ukrywam, iż latem lubię rozpoczynać dzień od szklanki granity z bułką mlecznąbrioche i filiżanki cappucino.

 

5. SYCYLIJSKIE PODEJŚCIE DO ŻYCIA

Cenię sobie sycylijskie podejście do życia. Sycylijczycy są urodzonymi optymistami. W każdej, nawet najgorszej sytuacji potrafią oni znaleźć coś pozytywnego.

Są też oni niezwykle zaradni – to trochę jak Polacy – zawsze zrobią coś z niczego.

Zachwyca mnie też ich poczucie humoru: żartują ze wszystkiego i zawsze potrafią się z tych żartów śmiać.

Jeśli chodzi o lekkie podejście do życia, to trochę im tego zazdroszczę. Ja nie potrafię się tak bardzo wyluzować jak oni. Z jednej strony jest to dobry sposób na stres – a właściwie to chyba na jego brak, z drugiej jednak strony, nie chciałabym chyba zawsze żyć według tej ichniejszej filozofii nazywanej przeze mnie „poi si vede” lub „poisivedevismo” (pl. później się zobaczy). Ja jednak zostałam wychowana według zasady: „co masz zrobić jutro, zrób dziś…”.

Ale i tak uważam, że rytm mojego życia jest wolniejszy w porwnaniu do tego w Niemczech, dyktowany przez inne czynniki. Trapani jest miastem przyjaznym do życia: nie jest ono ani zbyt duże, ani zbyt małe. Nie muszę spędzać tu godzin w korkach, chodzę niemal wszędzie na piechotę. Ludzie są przyjaźni, zawsze znajdą czas na krótką rozmowę, uśmiechną się, pomogą w potrzebie (pod warunkiem, że nie chodzi o wtrącanie się w czyjeś sprawy). Sycylijczyk potrafi nawet zmienić swoje plany, nadrobić drogi, aby zaprowadzić kogoś w poszukiwane miejsce.

 

6. LUDZKIE KONTAKTY

Na Sycylii bardzo ważne są kontakty międzyludzkie. Myślę, że w dzisiejszym świecie jest to niezwykle cenna rzecz.

Sycylijczycy zawsze znajdą czas na kawę z przyjaciółmi, znajomymi czy kolegami z pracy – nawet, jeśli jest to tylko bardzo szybkie caffè al volo (pl. kawa w locie). Po latach w Niemczech, gdzie umawiałam się z koleżankami na kawę czasem nawet miesiąc wcześniej, jest to bardzo miłe zaskoczenie.

Bardzo ważna jest tu Rodzina – ta pisana z wielkiej litery „R”. Rodzina jest tu obecna w każdym ważnym momencie życia: od narodzin, poprzez egzamin końcowy na uniwersytecie, narodziny dzieci, kolejne urodziny… aż do grobowej deski… Muszę przyznać, że czasem jest to dla mnie trochę męczące, choć po latach już się przyzwyczaiłam…

Fajnie, że są jeszcze miejsca, gdzie kontakty międzyludzkie są nadal bardzo ludzkie…

 

7. APERITIF

Uwielbiam aperitif!!! Szczególnie latem nad brzegiem morza przy zachodzie słońca!!! Takie powolne sączenie kieliszka Aperol Spritz przy pogaduchach ze znajomymi jest dla mnie idealnym zwieńczeniem dnia. Do tego małe zakąski i dobra muzykaLa dolce vita italiana… (i moje słodkie życie na Sycylii). I czego tu chcieć wiecej?

 

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

 

CZEGO NIE LUBIĘ NA SYCYLII

 

Przejdźmy teraz do drugiej strony medalu. Życie na Sycylii ma też swoje minusy. Jak to się mówi:

nie wszystko złoto, co się świeci”…

Moim zdaniem życie na Sycylii można porównać do jednej z moich ulubionych sycylijskich roślin – BUGENWILLA. Jej kolorowe kwiaty zachwycają, przyciągają wzrok i zachęcają do ich dotknięcia, do zerwania. Ale uwaga, bo można się skaleczyć!!! Roślina posiada bowiem duże, ukryte w kwiatach kolce!

Sycylia jest też zachwycająca. Kryje jednak w sobie wiele rzeczy, które mogą przeszkadzać, dręczyć, a nawet doprowadzać do szału.

 

bugenwilla,sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

 

Opiszę Wam pokrótce to, co mnie na Sycylii denerwuje, a czasem wytrąca z równowagi.

 

1. SPÓŹNIALSTWO

Po bardzo punktualnych Niemczech, gdzie prawie wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku przestawienie się do takiej luźnej, sycylijskiej punktualności było dla mnie istnym koszmarem!!! Po 11 latach trochę wyluzowałam i sama pojawiam się czasem na spotkaniu pięć minut później. Wiem, że i tak będę pierwsza, że i tak będę musiała czekać.

Tu według moich ankiet, które przeprowadzam wsród uczniów i znajomych piętnastominutowe spóźnienie jest czymś normalnym, czyli w sumie żadnym spóźnieniem. Studencki kwadrans należy tu w sumie do normy. Stosuje się go na prawie każdej konferencji, każdym koncercie. Oficjalne rozpoczęcie planuje się zawsze z poślizgiem. Niektórzy za normalne uznają nawet 30 minut. Dopiero później zaczynają się stresować.

Z wyznaczonymi znajomymi umawiam się celowo pół godziny wcześniej, gdyż wiem, że i tak zawsze przyjdą później.

 

2. NISKA WRAŻLIWOŚĆ NA PROBLEMY ŚRODOWISKA

Ten problem nurtuje mnie od zawsze. W ostatnim czasie jednak jeszcze bardziej. Na Sycylii nie szanuje się zbytnio natury. Bardzo mnie to boli.

Na porządku dziennym jest wyrzucanie śmieci gdzie popadnie. Często zdarza się, iż kierowcy lub pasażerowie aut wyrzucają na drogę przez okno puste butelki, puszki, opakowania po papierosach, papierki… Ja nie potrafię wyrzucić na ulicę nawet ogryzki od jabłka, która jest czymś naturalnym i szybko się w środowisku rozłoży i zniknie!!! Papierek po cukierku noszę przez pół dnia w kieszeni, dopóki nie znajdę kosza na śmieci – bo z tym też jest tu czasm problem. A oni się nie przejmują… Jak można tak zaśmiecać swoje miasto, swoją Ojczyznę!!!??? Przecież w domach wszyscy mają czysto…

Sporym problemem jest też segregacja odpadów. W Trapani robi się to oficjalnie – a właściwie powinno się to robić – dopiero do miesiąca.

Kiedy przyjechałam tu po raz pierwszy nie potrafiłam wyrzucić do śmieci pustej butelki plastikowej lub puszki, bo przyzwyczajona do kaucji w Niemczech miałam wrażenie, że wyrzucam pieniądze. A tu kupuje się sporo wody mineralnej i plastikowych odpadów jest mnóstwo.

Nadużywa się też plastikowych talerzy i kubków. Są one tutaj niezwykle tanie. Zachęca to moim zdaniem ludzi do ich używania.

No i te pety od papierosów na plaży!!! Nie byłam już dawno nad Bałtykiem i nie wiem, jak tam wygląda sytuacja. Tu się nikt zbytnio nie przejmuje i po spaleniu papierosa pety lądują często w piasku…

Muszę przyznać, iż zdziwiłam się bardzo, kiedy usłyszałam od znajomej, że w Polsce też są problemy ze śmieciami, że mieszkańcy domków jednorodzinnych czy działek podrzucają często śmieci pod kosze na osiedlach, zostawiają tam popsuty sprzęt, stare lodówki…

Mam wrażenie, że również w Niemczech sytuacja jest nieco inna niż 10 lat temu. Ostatnio jak byłam w Berlinie wydał mi się on bardzo brudny i zaniedbany.

 

3. BRAK OTWARCIA NA NOWOŚCI

Sycylijczycy są narodem, który lubi stały rytm życia, swoje przyzwyczajenia. Chwalą swoje i nie mają często ochoty na poznawanie obcego (chyba w przeciwieństwie do Polaka, który „cudze chwali, a nie zna swojego”).  Nie są oni bowiem zbytnio otwarci na nowości.

Dla nich najlepszą kawą jest espresso zrobione na Sycylii lub ogólnie we Włoszech. Poza Italią espresso to dla nich brudna woda. Nieważne jak będzie ono dobre.

Jeśli chodzi o jedzenie, to są oni także tradycjonalistami. Najlepsza na świecie jest dla nich kuchnia sycylijska i ogólnie włoska (pomijając fakt, iż wielu obcokrajowców też tak uważa). Często mówią oni, że czegoś nie lubią bez próbowania. Dlatego nie ma tu zbyt wielu restauracji z kuchnią międzynarodową. Do rzadkości należą restauracje chińskie, meksykańskie… Od niedawna akceptuje się bary z hamburgerami, a modne stało się sushi.

Mam wrażenie, że Sycylijczycy boją się nowości. Często powtarzają swoje sycylijskie powiedzenie:

Megghiu u’ tintu canusciutu
ca u bonu a’ canusciri.

Znaczy to tyle, co: „lepsze złe a znane niż złe do poznania”.

 

4. OBOJĘTNOŚĆ

Nie mam pojęcia z czym jest to związane, ale przypuszczam, że pierwszorzędną rolę może grać strach. Kiedy np. na ulicy ktoś bije kobietę, kłóci się jakaś para, prawie nikt się do nich nie wtrąca. Nikt raczej nie zadzwoni na policję. Wszyscy udają, że nic nie widzą. Mało kto coś powie.

Na Sycylii nadal obowiązuje chyba prawo milczenia. Wszyscy są do tego tak przyzwyczajeni, że to coś naturalnego. Czasem mi się wydaje, że jest to część sycylijskiego DNA…

 

5. NIEZORGANIZOWANIE

Wiele rzeczy na Sycylii nie działa jak powinno. Szczególnie w urzędach. Człowiek jest odsyłany od biura do biura, stoi w kolejkach, każdy mówi coś innego. Ale to chyba mniej więcej wszędzie tak jest.

Decyzje są tu często podejmowane na ostatnią chwilę, bez odpowiedniego poinformowania i przygotowania.

Czasem zdaje mi się, że wszystko jest tutaj jedną wielką improwizacją: drogi są tu nagle naprawiane latem, kiedy jest większy ruch, przyjeżdżają turyści. A ile taka naprawa dróg trwa!!! Ale przynajmniej można poćwiczyć sobie slalom…

Turystom może się też wydawać, że sycylijski ruch drogowy jest mało zorganizowany. Zależy wszystko od punktu widzenia. Jeśli oceniamy stosowanie się do przepisów drogowych, to tu się zgadzam – bardzo często są one łamane nawet przez władze mundurowe. Należy jednak wiedzieć, iż obowiązują tu takie niepisane prawa, których trzeba się nauczyć, i do których trzeba się po prostu przyzwyczaić. Bo musicie przyznać, że mimo wszystko ruch na drogach idzie całkiem sprawnie. Czasem jest trochę trąbienia i gestykulacji, ale to tylko dodaje jeździe odrobiny pikanterii i sprawia, że w aucie nie można się nudzić.

 

6. GODZINY PRACY

Włoskie, a jeszcze bardziej sycylijskie godziny pracy są dla mnie dość męczące i mało praktyczne. Pracuje się tu od 9-13 i od 16-20. Praktycznie cały dzień spędza się w pracy. Trapani jest dość małym miastem, więc prawie wszyscy jadą na obiad do domu. Przerwa obiadowa może się wydawać praktyczna, jednak moim zdaniem bardzo ona rozleniwia i z pełnym żołądkiem nie chce się wracać do biura.

Moje godziny pracy są też uzależnione od faktu, iż spora część naszych uczniów to dorośli. Pracują oni często właśnie do 20 wieczorem i nasze kursy rozpoczynają się po 20. Mój dzień w pracy kończy się zatem często dopiero po 22:30. Dobrze, że życie towarzyskie zaczyna się tu około 23. Zdąrzyć mogę nawet na kolację ze znajomymi, a na pewno nie minie mnie już coctail lub spacer po centrum.

 

CZEGO BRAKUJE MI NA SYCYLII

 

Zauważyłam, że po tylu latach jest coraz mniej rzeczy, których mi brakuje. Ale to chyba dobrze. Znaczy, że naprawdę mi się tu podoba, i że dobrze się tu czuję.

Myślę, że to kwestia czasu i przyzwyczajenia. Wcześniej czy później nowości zakorzeniają się bowiem w naszym życiu i stają się jego częścią.

Kiedyś brakowało mi polskiego jedzenia. Dziś zdarza się to coraz rzadziej. Pojawiły się bowiem sklepy, gdzie mogę kupić sporą część składników i przygotować sobie polski obiad czy kolację.

Czasem nachodzi mnie jednak ochota na ogórki małosolne, których tu raczej nie zrobię, bo ogórki są zbyt duże. Do tego poznańska skibka chleba ze smalcem ze skwarkami (smalec bym pewnie mogła sobie zrobić, ale bez ogórków?)!!! Mmmm!!! To dla mnie smak polskiego lata…

Czasem brakuje mi polskich książek, bo niby jest Amazon, ale wszystkiego się tam nie kupi, a i ceny za przesyłkę są często bardzo wysokie. Ale przy hurtowych zamówieniach może się to opłacać.

Z każdego zakątku świata zwożę też nadal herbaty. Kocham szczególnie czarną herbatę smakową, a tej nie ma tu zbyt wiele. Nawet tutejsza Liptonka jest dużo słabsza. Z jednej torebki nie zrobi się prawdziwej, mocnej herbaty.

Po namyśle stwierdzam, że najbardziej brakuje mi:

 

1. MOJEJ RODZINY I PRZYJACÓŁ

Rodziny nic nie zastąpi. Tak często, jak się tylko da, spotykam się z moimi Rodzicami i z moimi Siostrami. Tęsknię za Siostrzenicą i Siostrzeńcem i czasem mam wrażenie, że coś mnie omija. Ale dzięki takim wynalazkom jak Skype czy Whatsapp mogę mieć z nimi stały kontakt, widzę jak się zmieniają i biorę udział w ich życiu. A oni śledzą moje życie na Sycylii.

Podobnie jest z Przyjaciółmi. Tych prawdziwych przyjaźni się nie zapomina i często brakuje ich na co dzień.

 

2. PÓR ROKU

Moje zdanie o sycylijskiech porach roku już pewnie znacie. Jeśli nie, możecie o tym poczytać TU.

Ja jestem osobą, która kocha lato! Życie na Sycylii pasuje mi zatem jak ulał.

Tęsknię jednak czasem za prawdziwą zimą ze śniegiem i solidnym mrozem. Takim, który maluje rumieńce na twarzy i koronki na szybach, który pokrywa drzewa szadzią i sprawia, że wszystko wydaję się magiczne. Tęsknię za zgrzytem śniegu pod nogami i gorącymi przez cały dzień kaloryferami. Namiastką śniegu są dla mnie saliny z zaspami usypanymi z soli.

Brakuje mi też jesieni – tej z drzewami w odcieniach czerwieni i żółtego, które gubią liście i pokrywają chodniki szwaszczącą, kolorową pierzynką. Mile wspominam też spadające kasztany i żołędzie. Tu w Trapani czegoś takiego nie ma.

 

sycylia, życie na sycylii, jak sie żyje na sycylii, ewa soczewka, trapani, życie w trapani, życie sycylia, mieszkanie na sycylii, mieszkam na sycylii, życie we włoszech, życie włochy, życie w italii, życie we włoszech, jak się żyje na sycylii, sycylijczyk, sycylijczycy, południowe włochy, życie południowe włochy, życie w południowych włoszech, co kocham na sycylii, czego nie lubię na sycylii, za co kocham sycylię, co kocham na sycylii, co szokuje na sycylii, prawda o sycylii, śmieci na sycylii, śmieci sycylia, sycylia punktualność, przyroda na sycylii, przyroda sycylia, raj na ziemi, sycylia raj na ziemi, bugenwilla, aperitif, pory roku na sycylii, kolory sycylii, kuchnia sycylia, sycylijska kuchnia, sycylijskie smaki, sycylijskie podejście do życia, jazda na sycylii, autem na sycylii, ruch na sycylii, godziny pracy sycylia, godziny pracy na sycylii, rodzina sycylia, sycylijska rodzina, rodzina na sycylii, dzieci na sycylii, place zabaw trapani, herbata sycylia, śniadanie sycylia, podróż sycylia, jaka jest sycylia, co trzeba wiedzieć o sycylii, wiedza o sycylii, wiedza sycylia, sycylia trzeba wiedzieć, informacje trapani, informacje sycylia, wycieczka sycylia, jadę na sycylię, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, lecę na sycylię, styl życia sycylia, styl życia na sycylii, sycylijski styl życia

 

3. PLACÓW ZABAW DLA DZIECI

Ja co prawda nie mam dzieci, ale dziwi mnie fakt, iż we Włoszech, gdzie rodzina stawiana jest na pierwszym miejscu nie myśli się za bardzo o dzieciach. Jestem przyzwyczajona do placów zabaw na każdym osiedlu, w każdym parku. W Trapani są zaledwie dwa miejsca, gdzie mogą się pobawić dzieci. Huśtawki, karuzele, zjeżdżalnie pamiętają jednak zapewne lepsze, bardziej kolorowe czasy…

 

Jeśli i Ty mieszkasz na Sycylii, chętnie poznam Twój punkt widzenia. Jakie jest Twoje życie na Sycylii? Co o niej myślisz? Dobrze Ci się tu mieszka? Zapraszam do pozostawienia komentarza lub do wpisu na Facebooku.

 

Pozdrawiam serdecznie

Ewa

 

P.S. Jeśli chcesz być poinformowany na bieżąco co, gdzie, kiedy dzieje się na Sycylii dołącz do nas na Facebooku!!!

 

 

Zapraszam też:

 

  • na Instagram – tu znajdziecie fotki, których nie publikuję nigdzie indziej!!!! Zapraszam!!! Follow me!!!

 

Udostępnij
Poprzedni wpis Następny wpis

Zobacz także

6 komentarzy

  • Odpowiedz iwona

    fajny artykul,mieszkam na Sycylii od 13 lat,podoba mi sie piekno natury i smaczne ,proste jedzenie,dlatego nie czuje zadnej nostalgii do polskiego jedzenia,wiem,wiem jestem jedyna polka ktora woli obca kuchnie od swojej.Moj maz to 1oo % sycylijczyk,ale troche dziwny,niespoznia sie nigdy,nienosi okularow slonecznych ani zlotych ozdob,wszystkoplanuje,pasowalby na niemca,napewno niema drugiej osoby z takim charakterem no i jemy wczesnie,lubi jedzenie ,nawet polskie,i polskie makarony tez ,bo mowi,ze maka to zawsze maka,Coz innego,niepodoba mi sie zamieszanie na ulicy,parkowanie gdziekolwiek,ze pieszy ma trudnosci z chodzeniem po ulicach,wyrzucanie smieci wszedzie,doslownie wszedzie,ze sa zamknieci na obcokrajowcow,i ze zawsze zle o nich mowia i to mi przeszkadza,nawet po 13 latach,jestem zawsze dla nich ta obca,gorsza,i to jest smutne.

    11 maja 2018 at 13:32
    • Odpowiedz Ewa Soczewka

      Witam Iwono!!! Dziękuję za Twój komentarz! Jestem naprawdę bardzo ciekawa, jak widzą Sycylię inni mieszkający tu Polacy. Widzę, że niektóre spostrzeżenia pokrywają sie z moimi. Jeśli chodzi o mojego męża, to też jest z tych punktualnych, też jada chętnie polskie potrawy… i mówi nawet po polsku 🙂 Trafiłyśmy na dwa wyjątki 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie!!!

      11 maja 2018 at 13:50
  • Odpowiedz Magda

    Ja przyjechałam do Bari 10 lat temu. Mam identyczne odczucia. Do rzeczy, które mnie zaskoczyły dodalabym tylko dialekt, którym tu większość ludzi się posługuje.

    11 maja 2018 at 13:38
    • Odpowiedz Ewa Soczewka

      Cześć Magdo, dziękuję za Twój komentarz. Widzę, że w Bari jest podobnie 🙂 Ciekawa jestem, gdzie jeszcze we Włoszech ma się podobne odczucia 🙂 Pozdrawiam serdecznie!!!

      11 maja 2018 at 21:11
  • Odpowiedz Joanna

    Dzien dobry 🙂 mieszkam 8 lat na tej dziwnej wyspie i owszem mozna sie w jakims stopniu dostosowac …Zgadzam sie w wielu kwestiach z Pania dlatego w moim odczuciu Sycylia to piekne miejsce na wakacje ,z zyciem na codzien juz gorzej 😉 i tu….mozna by gadac i gadac …ale najlepiej po wlosku czyli przy filizance kawy albo jak ja wole przy filizance herbaty 😁

    12 maja 2018 at 16:21
  • Odpowiedz Ewa Soczewka

    Droga Joanno, dziękuję za Twój komentarz. W jakiej części wyspy mieszkasz? Chętnie spotkam się z Tobą na herbatę, bo pewnie już wyczytałaś, że też jestem ogromną herbaciarą 🙂

    12 maja 2018 at 16:39
  • Odpowiedz