Follow:

Wycieczka (z przygodami) na szczyt Monte Cofano

Rezerwat Monte Cofano, Monte Cofano, Riserva Monte Cofano, Riserva naturale Monte Cofano, Sicilia, Sycylia, Zachodnia Sycylia, szlaki na Sycylii, trekking na Sycylii, wspinaczka na Sycylii, góry na Sycylii, góry Sycylia, trekking Sycylia, wspinaczka sycylia, szlaki sycylia, szlak góry morze, sycylia na szlaku, wycieczka na sycylię, wycieczka w góry na sycylii, rezerwat przyrody sycylia, monte cofano sycylia, custonaci, cornino, san vito lo capo, szlaki rezerwat monte cofano, szlaki monte cofano, roślinność śródziemnomorska, roślinność sycylia, jaskinie sycylia, macari, makari, zatoka macari, castelluzzo, monte monaco, monte cofano, never sleeping wall, zwierzęta sycylia, natura sycylia, zwiedzanie sycylia, trapani, gdzie spać sycylia, co zobaczyć sycylia, co zobaczyc na sycylii, gdzie jechac na sycylii, palma nana, karłatka niska, żmija sycylia, jaszczurki sycylia, grotta del crocefisso, tonnara di cofano, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, wypad na sycylię, wypad sycylia, weekend sycylia, wakacje sycylia, sycylia planowanie, spacer na sycylii, sycylia spacer, bilety wstępu monte cofano, jak dojechać monte cofano, nocleg monte cofano, gdzie jest monte cofano, gdzie się znajduje monte cofano, gdzie sieę znajduje rezerwat monte cofano, rezerwat monte cofano gdzie, autobus monte cofano, wycieczka na szczyt monte cofano, szczyt monte cofano, trekking monte cofano, wspinaczka monte cofano, góry trapani, góry sycylia, rower sycylia, rower trapani, rower górski trapani, rower górski sycylia

 

MONTE COFANO… Nazwa tego szczytu chodziła mi po głowie odkąd po raz pierwszy stanęlam u jego stóp. „MONTE COFANO – jeszcze kiedyś na ciebie wejdę” – powtarzałam za każdym razem, kiedy na niego patrzyłam. Czekać na ten moment musiałam dość długo, ale w końcu zrealizowałam mój cel.

 

Zawsze lubiłam chodzenie po górach. Ich otoczenie mnie relaksuje. Od dzieciństwa jeździłam często z rodzicami i znajomymi w polskie góry. Schodziłam kilka razy Tatry, Bieszczady, Góry Stołowe, Beskid Śląski… Lubię kontakt z naturą, spacery z dala od nowoczesnej technologii, wystawianie moich sił na próbę.

 

Na Sycylii mam do tego mnóstwo możliwości. Wyspa jest tak różnorodna, że mogę tu spacerować godzinami brzegiem morza po piaszczystej plaży, przemierzać lasy, pola czy wąwozy, podziwiać piękne widoki na morze ze szlaków zawieszonych między otchłanią morską a górami czy wreszcie wspiąć się na najwyższy wulkan w Europie.

 

Przed moim pierwszym pobytem na Wyspie Słońca nie miałam o tym zielonego pojęcia. Nie wyobrażałam sobie, że jest tu tyle gór. A tu niespodzianka! Góry wyrastają tu po prostu z morza i właśnie to sprawia, iż Sycylia jest dla mnie tak atrakcyjna.

 

Rezerwat Monte Cofano, Monte Cofano, Riserva Monte Cofano, Riserva naturale Monte Cofano, Sicilia, Sycylia, Zachodnia Sycylia, szlaki na Sycylii, trekking na Sycylii, wspinaczka na Sycylii, góry na Sycylii, góry Sycylia, trekking Sycylia, wspinaczka sycylia, szlaki sycylia, szlak góry morze, sycylia na szlaku, wycieczka na sycylię, wycieczka w góry na sycylii, rezerwat przyrody sycylia, monte cofano sycylia, custonaci, cornino, san vito lo capo, szlaki rezerwat monte cofano, szlaki monte cofano, roślinność śródziemnomorska, roślinność sycylia, jaskinie sycylia, macari, makari, zatoka macari, castelluzzo, monte monaco, monte cofano, never sleeping wall, zwierzęta sycylia, natura sycylia, zwiedzanie sycylia, trapani, gdzie spać sycylia, co zobaczyć sycylia, co zobaczyc na sycylii, gdzie jechac na sycylii, palma nana, karłatka niska, żmija sycylia, jaszczurki sycylia, grotta del crocefisso, tonnara di cofano, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, wypad na sycylię, wypad sycylia, weekend sycylia, wakacje sycylia, sycylia planowanie, spacer na sycylii, sycylia spacer, bilety wstępu monte cofano, jak dojechać monte cofano, nocleg monte cofano, gdzie jest monte cofano, gdzie się znajduje monte cofano, gdzie sieę znajduje rezerwat monte cofano, rezerwat monte cofano gdzie, autobus monte cofano, wycieczka na szczyt monte cofano, szczyt monte cofano, trekking monte cofano, wspinaczka monte cofano, góry trapani, góry sycylia, rower sycylia, rower trapani, rower górski trapani, rower górski sycyliaWidok na Monte Cofano

PLANOWANIE WYCIECZKI

 

W zeszłym tygodniu mieliśmy z mężem ochotę na wycieczkę. Po wielkanocnej przerwie pracowaliśmy w tym roku zaledwie dwa dni i znów mieliśmy wolne. We Włoszech 25 kwietnia obchodzi się bowiem Święto Wyzwolenia (Festa della Liberazione). Sycylijczycy spędzają ten dzień najchętniej in campagna e in compagnia, czyli najlepiej na wsi w gronie przyjaciól lub rodziny. Dobrym miejscem może być też plaża, wszelkie lasy i laski… W sumie to nieważne gdzie – byle stadnie i byle przy dobrym jedzeniu.

My jednak po Wielkanocnym Poniedziałku spędzonym z przyjaciółmi na wiejskim grillowaniu, nie mieliśmy zamiaru obżerać się ponownie. Pragnęliśmy spędzić nasz wolny czas aktywnie. Zaplanowaliśmy kilka opcji, tak aby móc się gdzieś wybrać, niezależnie od pogody.

Jedną z nich była wycieczka na SZCZYT MONTE COFANO. (Wreszcie!!!!) Przewidzieliśmy ją na dzień:

  • bezwietrzny (co w mieście wiatrów jest stosunkowo trudne; na 25. kwiatnia przewidywano wiatr o sile od 10 – 20 km/godz.)
  • bezdeszczowy
  • niezbyt upalny

25 kwietnia 2019 roku wszystkie te warunki zostały spełnione. Wyruszyliśmy o 10 rano.

 

 

REZERWAT MONTE COFANO

 

Rezerwat RISERVA NATURALE ORIENTATA MONTE COFANO istnieje od 1997 roku. Znajduje się on na zachodnim wybrzeżu Sycylii, niedaleko od Trapani.

W ostatnich latach staje się on coraz bardziej popularny. I to nie tylko wśród turystów. Kultura trekkingowa na Sycylii zdobywa codziennie nowych zwolenników. Wszędzie powstają stowarzyszenia, które organizują wycieczki krajoznawcze. Ludzie, którzy kochają aktywne spędzanie czasu, mają okazję poznać swoją ojczyznę z innej, często im dotąd nieznanej strony.

REZERWAT MONTE COFANO jest miejscem bardzo atrakcyjnym. Oferuje on kilka szlaków o różnym stopniu trudności i jest dobry zarówno na wycieczki piesze, jak i rowerowe (mam tu na myśli rowery górskie, dla osób z doświadczeniem). Dlatego odwiedza go spora liczba turystów z całego świata. Jest on dobrą alternatywą do przeludnionego często rezerwatu Riserva dello Zingaro.

 

 

Mapa Rezerwatu Monte Cofano

 

 


Więcej o REZERWACIE MONTE COFANO dowiesz się TU

W artykule znajdziesz opis wszystkich szlaków, tamtejszej flory i fauny, porady, jak się dostać do rezerwatu, ceny wstępu itp.


 

REZERWAT MONTE COFANO, SYCYLIA – TREKKING MIĘDZY MORZEM A GÓRAMI

 

STOPIEŃ TRUDNOŚCI NA SZLAKU MONTE COFANO

 

📌 STOPIEŃ TRUDNOŚCI: trudny

📌 CZAS WEJŚCIA: ok. 2 – 2,5 godzin (powolnym krokiem od Cornino)

📌 CZAS ZEJŚCIA: ok. 1 – 1,5 godzin (do parkingu w Cornino)

 

MONTE COFANO jest szczytem o wysokości 659 m.n.p.m. i znajduje się na terenie Rezerwatu Monte Cofano.

 

659 m.n.p.m. To przecież tyle, co nic! Mały Pikuś!

 

Hmm, no nie wiem, czy taki „mały Pikuś”! Pod uwagę należy wziąć fakt, iż góra ta wyrasta praktycznie z morza! Jest ona zatem położona na wysokości 0 m.n.p.m.

Dla porównania: Zakopane leży na wysokości 750–1126 m n.p.m., a Kasprowy Wierch na 1987 m.n.p.m. Jeśli sobie policzymy, to wspiąć się należy prawie na tą samą wysokość (od Kuźnic – 1010 m.n.p.m.).

MONTE COFANO nie jest łatwą górą. Szlak na szczyt jest przeznaczony wyłącznie dla osób wysportowanych, przygotowanych do wspinaczki. 

Najlepiej jest się tam udać w towarzystwie osoby, która dobrze zna drogę (zaraz wyjaśnię dlaczego)!

Szlak na szczyt MONTE COFANO rozpoczyna się przy BAGLIO COFANO (268 m.n.p.m.). Można tam dotrzeć szlakiem Sentiero del Baglio od strony Castelluzzo lub Sentiero Scaletta od strony Cornino.

Do tego miejsca szlaki są dość proste. Prawdziwa wspinaczka zaczyna się tuż nad Baglio Cofano.

W niektórych miejscach na szczyt trzeba się nawet wspinać między skałami po drabince z liny. Nie jest to długi odcinek, wymaga jednak wprawy i ostrożności.

 

RELACJA Z WYCIECZKI (Z PRZYGODAMI, JAK SIĘ OKAZUJE) NA MONTE COFANO

 

Nasza wycieczka, jak już wspomniałam, rozpoczęła się o 10 rano. Dla niektórych jest to zdecydowanie za późno. Ale ja muszę przyznać, że wiosną można się jeszcze na to zdecydować. Latem polecam koniecznie wczesny wypad. Myślę, że najpóźniej koło 8 rano. Im później się startuje, tym bardziej świeci słońce, a temperatura jest coraz wyższa. Mój szwagier, który wchodził na szczyt MONTE COFANO w sierpniu stwierdził, że jeszcze nigdy w życiu się tak nie spocił.

My jechaliśmy z Trapani, więc najwygodniej było nam zacząć wspinaczkę od strony Cornino.

Auto zaparkowaliśmy przed wjazdem do rezerwatu. Poza sezonem nic się nie płaci. W sezonie należy wykupić bilecik za 1€ na cały dzień.

Przy wejściu do rezerwatu trochę się przeraziliśmy, że z naszej wycieczki będą nici, gdyż na barierce jest wielki zakaz wchodzenia spowodowany obsuwaniem się skał. Miła pani z budki udzieliła nam jednak  szczegółowych informacji przy mapie i powiedziała, gdzie można iść, a gdzie nie. Na całe szczęście nasz szlak był otwarty! Ufff!!!

Poza sezonem wstęp do parku jest bezpłatny (od maja do września: 2€).

 

SZLAK DO BAGLIO COFANO

 

Po wejściu do parku należy kierować się w stronę BAGLIO COFANO. Oznaczeń na szlaku nie ma zbyt wiele, ale akurat to jest.

Muszę przyznać, iż początek drogi był bardzo spokojny. Idzie się cały czas pod górkę, ale pochylenie terenu jest na początku małe i się tak tego nie odczuwa. Po jakimś czasie ścieżka staje się jednak coraz bardziej stroma i człowiek zaczyna się pocić. Szlak jest dość wyboisty. Idzie się po dróżce z czerwonej ziemi (uwaga na białe podeszwy butów – moje po dwóch praniach są nadal pomarańczowe) poprzeplatanej kamieniami. Trzeba na nie trochę uważać, bo niektóre są luźne, więc łatwo jest się poślizgnąć lub skręcić sobie nogę w kostce.

Od wejścia do rezerwatu aż do BAGLIO COFANO był tylko jeden drogowskaz. Orientacyjnie kierowaliśmy się cały czas w górę i w lewą stronę. Przed dojściem do BAGLIO COFANO są dwa lub trzy rozgałęzienia w prawo. Te nie prowadzą jednak na szczyt.

Podczas wspinaczki warto jest się co jakiś czas odwrócić i popodziwiać wspaniałe widoki na morze o wszystkich odcieniach niebieskiego. Na samym początku widać jedną zatokę, później aż dwie – jedną z prawej, drugą z lewej strony!

Jak na dzień wolny od pracy, który większość Sycylijczyków spędza na łonie natury, w rezerwacie nie było dużego ruchu. Spotkaliśmy zaledwie kilka osób, które podobnie jak my, spacerowały po rezerwacie i kilku rowerzystów pragnących adrenaliny.

 

 

 

 

Przyglądamy się, co nas czeka.

 

SZLAK OD BAGLIO COFANO NA SZCZYT MONTE COFANO

 

W pewnym momencie, w małej dolinie szlak się znów rozgałęzia. W prawo idzie się do BAGLIO COFANO, w lewo na SZCZYT MONTE COFANO, a prosto do WIEŻY TONNARA i do ZATOKI MACARI.

Brakowało drogowskazu na szczyt. Pewnie się gdzieś zapodział.

Od Doliny Cofano zaczęła się prawdziwa wspinaczka. Szlak stawał się coraz bardziej stromy. Byliśmy tam tak około godziny 11. Słońce świeciło w tym dniu dość ostro i zaczynało nam ono trochę doskwierać. Było ciepło i bezwietrznie (co jest, jak już wspomniałam, warunkiem koniecznym na podbój MONTE COFANO). Każdy krok był coraz trudniejszy.

Małe przystanki wykorzystywałam na robienie zdjęć i podziwianie wspaniałych widoków. Na tym odcinku trasy można podziwiać już dwie zatoki: po lewej stronie góry Zatokę w Cornino, a po prawej stronie góry Zatokę w Macari. Oba miejsca jak z bajki. Na wprost natomiast wznoszą się góry otaczające zatokę w Macari, które ciągną się aż do San Vito Lo Capo. U podnóży gór natomiast widoczne są kamieniołomy, gdzie wydobywa się marmur.

 

Widok na Zatokę w Cornino

 

 

Zatoka w Macari

 

Widok na kamieniołomy marmuru

 

NAJTRUDNIEJSZY ODCINEK NA SZLAKU

 

Po pewnym czasie skończył się szlak w postaci wyboistej ścieżki, a zaczęła wspinaczka po głazach. Większość z nich jest duża i gładka. Należy dobrze wybierać skałki, na których stawia się stopy i sprawdzać, czy się nie obsuwają. Koniecznie należy mieć wolne ręce, gdyż należy ich używać przy wspinaczce. Na tym odcinku bardzo ważne jest trzymanie się oznaczonego szlaku!!!! Najłatwiejsza droga oznaczona jest czerwonymi plamami pomalowanymi na skałach. Ułatwia to znacznie wspinaczkę. Nie radzę zbaczać z oznaczonego szlaku, gdyż bez odpowiedniego sprzętu wspinaczka może się źle skończyć.

Po przejściu skalistej ściany trzeba się było wspiąć po pionowej praktycznie ściance, na której zawieszona jest drabinka z liny. Muszę przyznać, iż robi ona wrażenie. Widok w dół może trochę przerażać. Tu może przemknąć myśl:

 

A co, jeśli spadnę? To już koniec! Rozbita głowa, połamane kończyny…

 

Dość tragiczny scenariusz. Lepiej wcale o tym nie myśleć i nie patrzeć w dół.

Podczas wchodzenia po drabince należy pamiętać o tym, aby przylegać ciałem do skał. Ułatwia to znacznie wchodzenie i jest dużo bezpieczniejsze.

 

Te czerwone kropy wskazują nam drogę na przedostatnim odcinku wspinaczki.

 

 

 

Drabinka na ostatni poziom góry

 

 

OSTATNI ODCINEK SZLAKU NA MONTE COFANO

 

Po wejściu po drabince, jak się okazało, najgorszą część wspinaczki mieliśmy za sobą. Teraz pozostało już praktycznie wejście na ostatnią część szczytu. Droga jest stroma i nie ma na niej żadnych drogowskazów. Tak nam się przynajmniej wydawało! Szliśmy więc prosto przed siebie, kierując się cały czas w górę.

Głazy i kamienie, które pokrywają praktycznie cały ostatni kawałek szczytu nie ułatwiają wspinaczki. Do tego dochodzą kolczaste krzewy i wszechobency oset. Trzeba dobrze patrzeć, gdzie stawia się stopy i co chwyta się w ręce. Ja miałam buty pełne kolców i podrapane ręce.

Szliśmy i szliśmy. Kilka razy już się nam wydawało, że dochodziliśmy na szczyt, ale była to tylko złuda. Po dotarciu do domniemanego szczytu na horyzoncie pojawiał się kolejny i tak w kółko.

Po pewnym czasie, naszym oczom ukazał się jednak widok na Zatokę w Cornino. I to był znak, że WRECZCIE dotarliśmy na szczyt!!!!

 

Hurraaaaaa!!!! Wreszcie!!! Szczycie MONTE COFANO – jesteś mój!!!

 

 

 

 

 

Zasłużony wypoczynek

 

WIDOKI Z MONTE COFANO

 

Po tylu latach patrzenia na MONTE COFANO z dołu i marzeniach o jego zdobyciu, w końcu staliśmy na jego szczycie!!! W końcu mogliśmy podziwiać świat z innej perspaktywy. Cała okolica Trapani była u naszych stóp!

Widok na Morze Tyrreńskie rozciąga się od góry Monte Erice poprzez Zatokę w Cornino, wybrzeże w rezerwacie i kończy na Zatoce Macari, którą zamyka szczyt Monte Monaco (mój kolejny cel). Po przeciwnej stronie (jak już wiecie) są góry i kamieniołomy.

Dla tych widoków naprawdę warto było się spocić i zmęczyć.

Na górze spotkaliśmy grupę młodych osób z psem (Tylko jak on wszedł po drabince? Pewnie go tam jakoś wnieśli…). Zrobiliśmy sobie nawzajem fotki i oni już uciekali. Zostaliśmy na szczycie we dwójkę. Przez chwilę MONTE COFANO należało tylko do nas. Było to niesamowite uczucie!

Ja sobie poleżałam, odpoczęłam, zjadłam kanapkę (oczywiście pane cunzato, czyli chleb z anchois, pomidorami, serem pecorino, origano i oliwą z oliwek) – w takim otoczeniu lepiej smakuje, posiedziałam na skraju góry i pomyślałam:

 

Jak to dobrze, że marzenia się spełniają!!! Trzeba tylko mocno chcieć!

 

Byłam podwójnie szczęśliwa:

  1. Raz – bo wreszcie po tylu latach weszłam na Monte Cofano
  2. Dwa – bo jeszcze bardziej stało się dla mnie świadome, że 12 lat temu zrealizowało się moje marzenie o zamieszkaniu w miejscu, gdzie góry wyrastają z morza.

Fajnie było tak sobie siedzieć i odpoczywać, ale czekała nas jeszcze trasa powrotna. A jak wiadomo, zejście z góry może być tak samo ciężkie, albo i gorsze.

 

 

 

Widoki dookoła Monte Cofano (360°)

 

 

 

ZEJŚCIE ZE SZCZYTU MONTE COFANO

 

Po około półgodzinnym relaksie na szczycie, zaczęliśmy powoli schodzić z Monte Cofano. Podobnie jak w drodze na górę, nie widzieliśmy żadnych drogowskazów. Niczego, co by wskazywało prawidłowy kierunek powrotny! I tak sobie szliśmy i szliśmy i byliśmy coraz to bliżej krawędzi, pod którą jest pionowa ściana i przepaść. I zaczęliśmy sobie myśleć:

 

Ok! No i gdzie jest teraz ta drabinka???

 

Z góry nie było jej widać. Trzeba się lekko wychylić, aby ją znaleźć. Ale może to być niebezpieczne. Muszę przyznać, że przez chwilę mój mąż miał uczucie, że zostaniemy na górze. Panika!

 

Wszędzie przepaście i jak tu zejść?!

 

W dole było słychać muzykę, bo ludzie gdzieś pewnie grillowali. Było słychać głosy, ale nie było wiadomo, jak się do nich dostać. Tak trochę, jak fatamorgana.

Mój mąż żartował, że będzie musiał po nas przylecieć helikopter 🙂 Ale się uśmialiśmy!

Ale rzeczywiście było to niezbyt przyjemne. Do tego świadomość, że prawie się nam skończyła woda… No było nieciekawie…

Ale ja nic po sobie nie dałam poznać i szukałam wskazówek. W końcu w górach spędziłam wszystkie wakacje mojego życia. Rozglądałam się i szukałam wskazówek. No i znalazłam: kilka kamieni usypanych na skale. Mówię:

 

Ktoś tędy szedł! Dobry znak!

 

Całe szczęście, że miałam chociaż jakiś punkt odniesienia i pamiętałam, że drabinka musi być gdzieś na przeciwko stawu, który widać było z góry.

Po chwili zauważyłam kolejną górkę kamieni i zrozumiałam, że prowadzą one do zejścia. Okazuje się, iż są one jedynym oznaczeniem, które ułatwia orientację w terenie!!!

 


Zapamiętaj sobie koniecznie ten szczegół – wieżyczki z kamieni ułożone na głazach – gdyż jest on wyłączną pomocą w odnalezieniu drogi powrotnej do linowej drabinki, bez której nie można się dostać na dół!!!!!!


 

 

Jedyny kierunkowskaz do drabinki. Warto go sobie zapamiętać.

 

Staw, który widać w dole znajduje się mniej więcej na przeciwko drabinki.

 

 

POWRÓT DO CYWILIZACJI

 

I tak znalazłam wreszcie linę, na której wisi drabinka! Nasz powrót do cywilizacji był zapewniony! Ufff, nie trzeba było dzwonić po helikopter, hihihi!!! Trzeba było jeszcze tylko zejść po tej drabince nad przepaścią, aby poczuć się pewniej.

Kolejny kawałek był też ciekawy. Trzeba praktycznie schodzić na siedząco, trzymać się skał i szukać dobrego podparcia dla stóp. Tu są już ratujące życie czerwone plamy na skałach. Jak już wiecie, to one prowadzą tu do normalnego szlaku.

I z brudnymi tyłkami pokonaliśmy najgorszy odcinek trasy. Teraz już było z górki. Nie tylko dosłownie, ale i w przenośni. Mój mąż był przeszczęśliwy, że wreszcie zszedł z tej góry i ma normalny grunt pod nogami.

Reszta trasy była ok. Chciało nam się tylko pić. Niestety nasze zapasy wody już się skończyły.

Po drodze czekała nas jeszcze tylko przeprawa między bykami, które pasły się w dolinie Baglio Cofano i reszta wycieczki była spokojna.

Zejście zajęło nam około 2 godzin (biorąc pod uwagę błądzenie na górze). Po drodze myślałam już tylko o lodowatej granicie, którą miałam zamiar zjeść po dotarciu do Cornino i o butelce zimnej wody.

Szliśmy już teraz spokojnie. Mój mąż mógł się w końcu zrelaksować. Przy wyjściu z rezerwatu powiedział mi, że już nigdy nie wejdzie na MONTE COFANO 🙂 Stwierdził, że było fajnie, ale zbyt stresująco. Mój Sycylijczyk woli jednak twardo stąpać po ziemi. A kiedy spytał mnie, czy ja bym wróciła, odpowiedziałam mu:

 

Tak, ale zdecydowanie w innych butach!

 

Pasące się byki

 

Nagroda po długim dniu – frappè. Niestety nie było mojej wymarzonej granity.

 

MOJE RADY

 

Wycieczk była super, ale należy pamiętać o kilku rzeczach:

 

#PROGNOZA POGODY

 

Bardzo ważnym elementem przygotowania się do wycieczki na MONTE COFANO jest sprawdzenie prognozy pogody. Najlepszym sposobem jest porównanie kilku prognoz.

W dniu trekkingu powinno być:

  • bezdeszczowo, gdyż podczas deszczu lub bezpośrednio po nim, skały są zbyt śliskie
  • bezwietrznie – prawie niemożliwe w tych okolicach, ale ogólnie im mniejszy wiatr, tym lepiej; nie powinien on przekraczać 30km/godz
  • niezbyt upalnie – im cieplej, tym się gorzej idzie; latem polecam wyjść o świcie, inaczej musicie się liczyć z hektolitrami potu 😉

 

#DOBRA KONDYCJA

 

Wycieczka na MONTE COFANO jest naprawdę wymagająca. Pierwszą część szlaku zdoła pokonać prawie każdy, później jest coraz trudniej. Szczególnie dwa ostatnie odcinki wymagają bardzo dobrej kondycji.

Nie polecam trasy osobom, które mają lęk wysokości. Pod drabinką może się zakręcić w głowie.

 

#ZAPAS WODY I PROWIANTU

 

Koniecznie należy zabrać ze sobą odpowiedni zapas wody. My zabraliśmy litr na osobę, co okazało się zbyt mało. Polecam 2 litry wody na osobę, szczególnie przy wyższych temperaturach.

Na terenie rezerwatu nie ma sklepów i nie będzie gdzie uzupełnić zapasów.

Ważne jest też, aby zadbać o prowiant na około 5-godzinną wycieczkę. Dobry będzie też jakiś energetyczny baton lub np. migdały, które szybko dodają energii. W lecie, z wiadomych powodów, lepiej zrezygnować z czekolady.

 

#ODPOWIEDNIE UBRANIE

 

Wybierając się na wycieczkę na MONTE COFANO dobrze jest się ubrać na tzw. cebulkę. Ten sposób sprawdza się zawsze. W razie potrzeby można zdjąć lub ubrać na siebie kolejną warstwę ubrania.

Polecam:

  • długie spodnie – nawet jakieś lekkie leginsy, ale lepiej długie, gdyż osty i krzaki drapią strasznie nogi
  • T-shirt z krótkim rękawkiem i na to bluzę/ latem ewentualnie koszulkę bez rękawków, ale na to zawsze jakąś lekką koszulę z długim rękawem, aby się zbytnio nie spalić
  • przeciwdeszczową wiatrówkę (nigdy nic nie wiadomo, tu pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie).

 

#DOBRE BUTY

 

Muszę przyznać, że już na początku szlaku zdałam sobie sprawę, że przydałyby mi się buty trekkingowe. Niestety zostały one w bagażniku, a ja ubrałam lekkie buty sportowe (tzw. adidasy), które na dłuższą metę mogą być jednak niebezpieczne. Nie polecam więc materiałowych butków, a tym bardziej sandałów, gdyż są one miękkie i czuć przez nie każdy kamień. Łatwo sobie w ten sposób odbić palce lub zwichnąć nogę. Poza tym na szlaku jest pełno ostu i kolce wbijają się w buty i w skarpetki i kaleczą stopy.

Pewnie, jest wiele osób, którym udało się dotrzeć na szczyt w sandałach, ale jak dla mnie nie jest to ani wygodne, ani bezpieczne.

Ważne jest też, aby buty miały dobrą przyczepność. Docenia się to zwłaszcza na przedostatnim odcinku wspinaczki.

Na pozostałe szlaki w rezerwacie mogą wystarczyć adidasy, ale jeśli miałabym wchodzić ponownie na szczyt MONTE COFANO, zdecydowanie ubrałabym profesjonalne buty.

 

#NAKRYCIE GŁOWY

 

Ważne jest, aby pamiętać o nakryciu głowy!!! Z sycylijskim słońcem nie warto sobie żartować! Osoby nieprzyzwyczajone do tak silnego promieniowania mogą bardzo szybko nabawić się udaru słonecznego.

Niech to będzie najlepiej czapka z daszkiem lub chustka. Z kapeluszem może być gorzej, szczególnie, jeśli ma on szerokie rondo. Może to trochę przeszkadzać w spinaczce po skalnej części szlaku i na drabince. Kapelusz może też zostać łatwiej porwany przez nagły powiew wiatru, zahaczyć się o krzewy itp.

 

Rezerwat Monte Cofano, Monte Cofano, Riserva Monte Cofano, Riserva naturale Monte Cofano, Sicilia, Sycylia, Zachodnia Sycylia, szlaki na Sycylii, trekking na Sycylii, wspinaczka na Sycylii, góry na Sycylii, góry Sycylia, trekking Sycylia, wspinaczka sycylia, szlaki sycylia, szlak góry morze, sycylia na szlaku, wycieczka na sycylię, wycieczka w góry na sycylii, rezerwat przyrody sycylia, monte cofano sycylia, custonaci, cornino, san vito lo capo, szlaki rezerwat monte cofano, szlaki monte cofano, roślinność śródziemnomorska, roślinność sycylia, jaskinie sycylia, macari, makari, zatoka macari, castelluzzo, monte monaco, monte cofano, never sleeping wall, zwierzęta sycylia, natura sycylia, zwiedzanie sycylia, trapani, gdzie spać sycylia, co zobaczyć sycylia, co zobaczyc na sycylii, gdzie jechac na sycylii, palma nana, karłatka niska, żmija sycylia, jaszczurki sycylia, grotta del crocefisso, tonnara di cofano, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, wypad na sycylię, wypad sycylia, weekend sycylia, wakacje sycylia, sycylia planowanie, spacer na sycylii, sycylia spacer, bilety wstępu monte cofano, jak dojechać monte cofano, nocleg monte cofano, gdzie jest monte cofano, gdzie się znajduje monte cofano, gdzie sieę znajduje rezerwat monte cofano, rezerwat monte cofano gdzie, autobus monte cofano, wycieczka na szczyt monte cofano, szczyt monte cofano, trekking monte cofano, wspinaczka monte cofano, góry trapani, góry sycylia, rower sycylia, rower trapani, rower górski trapani, rower górski sycylia

 

#OKULARY PRZECIWSŁONECZNE

 

Bardzo ważnym elementem ubioru (i stylizacji, hhihi) na Sycylii są OKULARY SŁONECZNE. Nie tylko chronią oczy przed słońcem i kurzem, ale od razu sprawiają, iż look staje się bardziej sycylijski, bardziej cool 😉

 

Rezerwat Monte Cofano, Monte Cofano, Riserva Monte Cofano, Riserva naturale Monte Cofano, Sicilia, Sycylia, Zachodnia Sycylia, szlaki na Sycylii, trekking na Sycylii, wspinaczka na Sycylii, góry na Sycylii, góry Sycylia, trekking Sycylia, wspinaczka sycylia, szlaki sycylia, szlak góry morze, sycylia na szlaku, wycieczka na sycylię, wycieczka w góry na sycylii, rezerwat przyrody sycylia, monte cofano sycylia, custonaci, cornino, san vito lo capo, szlaki rezerwat monte cofano, szlaki monte cofano, roślinność śródziemnomorska, roślinność sycylia, jaskinie sycylia, macari, makari, zatoka macari, castelluzzo, monte monaco, monte cofano, never sleeping wall, zwierzęta sycylia, natura sycylia, zwiedzanie sycylia, trapani, gdzie spać sycylia, co zobaczyć sycylia, co zobaczyc na sycylii, gdzie jechac na sycylii, palma nana, karłatka niska, żmija sycylia, jaszczurki sycylia, grotta del crocefisso, tonnara di cofano, jedziemy na sycylię, lecimy na sycylię, wypad na sycylię, wypad sycylia, weekend sycylia, wakacje sycylia, sycylia planowanie, spacer na sycylii, sycylia spacer, bilety wstępu monte cofano, jak dojechać monte cofano, nocleg monte cofano, gdzie jest monte cofano, gdzie się znajduje monte cofano, gdzie sieę znajduje rezerwat monte cofano, rezerwat monte cofano gdzie, autobus monte cofano

 

#KREM Z FILTREM

 

Koniecznie należy zabrać krem z filtrem! Najlepiej jest użyć go jeszcze przed wyruszeniem na wycieczkę! Przyda się on nawet poza sezonem! Wiadomo, że im wyżej, tym bardziej się opalamy.

Krem z filtrem jest niby oczywisty, ale często go unikamy, aby wrócić z urlopu z piękną złotą opalenizną. Ale uwaga, bez kremu złota opalenizna, może bardzo szybko przerodzić się w spaloną na raka skórę, która po dwóch dniach zbrązowieje, ale po 4 zejdzie i z opalenizny będą nici. Więc lepiej stopniowo, warstwowo, ale na dłużej 🙂


 

 

A teraz nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci miłej wycieczki!

Jeśli chcesz, z chęcią Ci potowarzyszę. Rezerwat MONTE COFANO jest jednym z moich ulubionych miejsc na wycieczki na zachodniej Sycylii.

 

A presto

Ewa

 

P.S. Czekam na Twoje komentarze pod wpisem. Zostaw po sobie znak 🙂 Będzie mi bardzo miło.

 

Będziesz w Trapani??? Daj znać! Może wypijemy razem kawę.

 

Zapraszam Cię do grupy Facebook i na fanpage:

 

 

Znasz już moje konto Instagram? Zajrzyj!!! Follow me!!!

 

 

 

Udostępnij
Poprzedni wpis Następny wpis

Dowiedz się więcej

Brak Komentarzy

Odpowiedz